ORP BŁYSKAWICA 1:200 WAK,MM i własna inwencja twórcza

wszystko o modelach kartonowych

Moderatorzy: Tomasz D., laszlik, kartonwork

Awatar użytkownika
Tomasz D.
Admin
Posty: 2163
Rejestracja: wt lip 01 2003, 9:56
Lokalizacja: Nowogard
x 12

Re: ORP BŁYSKAWICA 1:200 WAK,MM i własna inwencja twórcza

Post autor: Tomasz D. » wt wrz 05 2017, 14:44

Drabinki ssają, no i co to za farba że wyszedł zamszowy komin ?
0 x
NIE OTWIERAM MINIATUREK !!!

Awatar użytkownika
Jurek Killer
Posty: 41
Rejestracja: sob maja 24 2008, 13:40
Lokalizacja: Borucino

Re: ORP BŁYSKAWICA 1:200 WAK,MM i własna inwencja twórcza

Post autor: Jurek Killer » wt wrz 05 2017, 14:56

Zamszowy :-)
To farba podkładowa w szpraju. Faktura pod palcem niby gładka; mam nadzieję, że po kolorze właściwym będzie znośnie.
0 x
BĄDŹ DUMNY, JESTEŚ POLAKIEM

Awatar użytkownika
Jurek Killer
Posty: 41
Rejestracja: sob maja 24 2008, 13:40
Lokalizacja: Borucino

Re: ORP BŁYSKAWICA 1:200 WAK,MM i własna inwencja twórcza

Post autor: Jurek Killer » pt wrz 08 2017, 17:05

Udało mi się dziś dokończyć elementy śródokręcia: podwyższenie, nadbudówka, i dwa aparaty torpedowe:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dorobię jeszcze torpedy w wyrzutniach ale to pod koniec budowy i w związku z tym mam pytanie: jakiego koloru powinny być torpedy? Spotkałem się z wersją zieloną, żółtą, czerwoną i białą. Przypomnę, że okręt jest w wersji z wiosny 1944 roku.

I jeszcze jedno pytanie: potrzebuję schematu masztu głównego. Przerzucam już dość długo Google i znajduję tylko niewyraźne zdjęcia.
0 x
BĄDŹ DUMNY, JESTEŚ POLAKIEM

Awatar użytkownika
QN
Posty: 796
Rejestracja: czw gru 04 2003, 8:29
Lokalizacja: Stasi Las
x 21

Re: ORP BŁYSKAWICA 1:200 WAK,MM i własna inwencja twórcza

Post autor: QN » sob wrz 09 2017, 21:08

Jedna uwaga. Jak chcesz mieć ładny malowany model, to klejenie modelu z wycinanki na mechatym kartonie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Zeskanuj, wydrukuj na satynowanym kartonie, zaimpregnuj, po sklejeniu dopracuj krawędzie łączenia (zaimpregnowane, wyszlifowane,wyrównane) i dopiero maluj.

Malowanie gołej wycinanki, jeszcze do tego z zabytkowego MM, nie jest najlepszym pomysłem.

Zrobienie dobrego malowanego modelu wbrew pozorom jest o wiele bardziej wymagające, niż się niektórym wydaje. Choćby ze względu na przygotowanie, wyprowadzenie i pomalowanie powierzchni. To coś zupełnie innego niż klejenie w standardzie.

I jeszcze jedno. Niektórzy uważają, że farba zaleje błędy i niedokładności w klejeniu. Nieprawda. Farba uwypukli każdy, najmniejszy nawet błąd w wykonaniu, każdą szczelinkę w klejonych krawędziach. To czego nie widać w standardzie ze względu na jego specyfikę, retusz itp nie przejdzie w malowanym modelu. Jak ma wyglądać dobrze, to trzeba naprawdę włożyć wiele wysiłku w perfekcyjne sklejenie i zamaskowanie łączeń (najlepiej fazowane pod kątem i klejone na styk tak, aby żadna krawędź nie wystawała) oraz wyprowadzenie gładkich powierzchni.

W innym wypadku model nie będzie powalał.

Przykro mi, ale te mechate powierzchnie, niezaimpregnowane i niewyszlifowane krawędzie łączenia, krawędzie części podklejanych tekturą do mnie nie przemawiają.
0 x

ODPOWIEDZ